Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   58
     

Piotr "nobody" Olzacki


Każdy z nas, na pewno wie czym jest Pegazus. Gdyby jednak ktoś nie wiedział to powiem, że jest to najpotężniejsza konsola na świecie. Oczywiście ta maszyna dawno już stoi zakurzona na „muzealnych pułkach”, nie wpływa to jednak na fakt, że zmieniła cały świat! Co miesiąc będę starał się przytoczyć parę najciekawszych pozycji na to cudeńko. Co prawda na zasłużonym Nintendo sobie już raczej nie pogramy, to zawsze pozostaje nam możliwość zassania przeróżnych romów. Tak, więc zapraszam do lektury, a następnie do gry.



ROBOCOP 2
Pierwszą grą, którą przedstawię będzie ROBOCOP 2. To niewątpliwie najlepsza część tej serii na Nintendo! Znowu wcielamy się w postać Alexa Murphy’ego i znowu mamy za zadanie tępić przestępczość. Tym razem jednak w o wiele lepszej oprawie audio i video. Programiści z Orion Pictures naprawdę się postarali, w dodatku grając na emulatorze możemy ten efekt jeszcze polepszyć!. Rozgrywka też stoi na wysokim poziomie. Mianowicie nie chodzi tu o rozwalenie jak największej ilości wrogów i przejście do kolejnego etapu. W RC 2 w każdej misji musimy oprócz zabijania przestępców wypełnić pewne zadania, które mogą być następujące: zaaresztowanie niektórych przestępców, ratowanie zakładników, lub zebranie czy zniszczenie określonych przedmiotów. Dokładną informacje, co mamy zrobić dostajemy przed każdą misją, ponadto w prawym górnym rogu mamy ikonę danego zadania, po której możemy od razu połapać się o co chodzi. W przypadku przejścia do następnego etapu i nie wykonania celów misji nasz bohater będzie odbywał szkolenie polegające na strzelaniu do tarcz z dobrymi i złymi charakterami, jeśli i to zawalimy, zaczynamy misje od nowa. Poziom trudności jest nawet wysoki, co było dość kłopotliwe w przechodzeniu tej gry na pegazusie (muszę się pochwalić w tym miejscu, że przeszedłem RC2 jeszcze na tej właśnie konsoli :D). Dla fanów pozycja obowiązkowa!
Ocena: 8

JAMES BOND JR
Tym razem mamy grę ze stajni Eurocom Entertainment. Od razu napiszę, że mam duży sentyment do tego tytułu i dlatego będzie w samych superlatywach :P superlatywach Jamesem Bondem jako takim, ta produkcja nie ma nic wspólnego jednak jest to jedna z tych gier, które wkręcają od razu i nie dadzą spokoju póki się ich nie przejdzie. Klimat przewyższa wszystkie gry na pegejdża, a w znacznej części buduje go muzyka, która jest po prostu wspaniała! Celem gry jest tak jak w każdej innej – przechodzenie z poziomu na poziom. Żeby było ciekawiej, zanim przejdziemy dany poziom musimy wykonać zadanie, które jest inne w każdej misji. Mamy na to określony czas, np. na pierwszą misję mamy 45 minut, myśląc, że to sporo będziemy w błędzie (zobaczcie zresztą sami na czym polega pierwsza misja). Jedyne co mnie zawiodło w JAMES BOND JR to zakończenie, a raczej jego brak (jeśli można to tak ująć w ogóle). „Koniec” jest nieco kontrowersyjny toteż zamiast 10 stawiam ocenę 9+
Ocena: 9+

TERMINATOR 2 – JUDGMENT DAY
Teraz pozycja trochę różniąca się od innych. Czym? Ano tym, że fabuła gry przebiega „dokładnie” tak jak w filmie o tym samym tytule. Jak na możliwości tamtych czasów, połączenie odwzorowania filmu i dobrej rozgrywki jest niemalże bezbłędne. Oczywiście są małe przegięcia (np. pierwsza plansza), ale nie należy szukać dziury w całym. Podczas grania są wyświetlane wstawki obrazkowe, które są żywcem z filmu (oczywiście nie graficznie), fakt ten bardzo pozytywnie wpływa na grę i nadaje jej jeszcze większego klimatu.
Podczas grania nie zabraknie takich momentów jak jazda na motorze za małym Johnem, czy wędrówka po szpitalu psychiatrycznym w poszukiwaniu panny Connor. Warto też wspomnieć że przed wejściem do szpitala mamy przyjemność obejrzeć scenkę jak Terminator przysięga, że nie będzie zabijał (i rzeczywiście w szpitalu za każde zabicie mamy punkty karne). Koniec, podobnie jak w filmie jest fenomenalny, aż łezka się w oku kręci :P.
Ocena: 8

RYGAR
Tą pozycję pewnie większość z Was zna z PS2. To była jednak tylko kontynuacja legendy. RYGAR na Nintendo był bardzo miodną pozycją, zresztą nadal jest. Gra jest bardziej złożona niż inne, więc nie wystarczy iść do przodu i przechodzić kolejne levele. Świat jest bardzo duży, a gra nie jest podzielona na etapy, więc będziemy musieli się sporo naszukać, nawracać itp. Bardzo przydatna byłaby umiejętność języka angielskiego, w przeciwnym wypadku nie za bardzo będziemy wiedzieli co ze sobą zrobić. Można powiedzieć nawet, że RYGAR podchodzi trochę pod RPG, ponieważ w czasie grania rozbudowujemy znacznie naszą postać. Gra starcza na długo, a gra się przyjemnie, mimo jako takiej muzyki. Skoro już o muzyce mowa to trzeba powiedzieć, że rewelacyjna nie jest, aczkolwiek zła też nie. Owszem, podkreśla klimat i pasuje do całości, nawet bardzo, z tym że wszystkie kompozycje są do siebie bardzo podobne. Grafika stoi na średnim poziomie ale wszystkiego się można dopatrzeć. Naprawdę warto zagrać, gwarantuje, że będziecie powracać do tego tytułu nie jednokrotnie.
Ocena: 7

BATTLETOADS AND DOUBLE DRAGONS
Tutaj mamy połączenie dwóch najlepszych mordobić na Nintendo! Myślę, że nie muszę przedstawiać ani braci Lee ani załogi super żaboli. Obie gry z udziałami tych bohaterów są bardzo znane, ba nawet bardzo lubiane. Nic więc dziwnego, że Rare postanowiło wypuścić na rynek taki tytuł. Połączenie to udało się nawet bardzo, tworząc chyba najlepsza część, a zarazem zakończenie obu serii. Na początku rozgrywki mamy do wyboru 5 postaci: dwóch dragonów i trzy napakowane żaby. Nareszcie może się przydać brat, ponieważ mamy do wyboru multiplayer :P W sumie nie jest to nic innego niż tylko rozwalanie przeciwników i przechodzenie z poziomu na poziom. Jednak cała gra jest nasiąknięta nie byle jakim humorem, a przy tym możemy podziwiać wspaniałą oprawę audiowizualną! Jest to doskonały zabijacz czasu i rozwiązuje na trochę „kolejki grania” (jeśli wiecie o co mi chodzi :P)
Ocena: 8


>
Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   58